Galeria Sztuki
Start arrow Dobre Rady arrow Całoroczny kalendarz opieki
�wiat cytrusów Cytrusik.pl
Zaloguj się
Login

Hasło

Pamiętaj
Zapomniałeś hasła
Nie masz konta? Załóż sobie
Ciekawostki o Forum
2394 wiadomości.
2267 Zarejestrowanych użytkowników.
Ostatnia rejestracja: studiogama
Użytkowników online: 1159
Ciekawe Strony
Obrazy olejne, galeria malarstwa.
Całoroczny kalendarz opieki
Oceny: / 60
KiepskiBardzo dobry 

Image
By cytrusiki wszystkim nam stały się bliższe i by prościej było nam móc zrozumieć ich potrzeby przedstawiamy całoroczny system opieki...

 

STYCZEŃ
Image

jest miesiącem w którym cytrusy przechodzą okres, nazywany spoczynkiem. W tym czasie przy temperaturze otoczenia około 10-12C ich funkcje życiowe ustają. Rozwój kwiatostanu i przyrost liści zostają wstrzymane. Składniki pokarmowe rozprowadzane są po roślinie w minimalnych ilościach. Cytrus, mówiąc najprościej- śpi. Człowiek gdy znajduje się w czasie snu też się nie odżywia poprzez przyjmowanie posiłków. Organizm rozprowadza tylko te wartości odżywcze, które zostały dostarczone mu za dnia, a które są niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych. Podobnie jest u cytrusików. Tak więc ilości składników, takich jak woda, czy nawozy,  potrzebne są w minimalnych ilościach. Można powiedzieć, że należy dostarczać roślinie tylko tyle wody, żeby nie uschła, a nawozu tylko jedną porcję i tylko raz w ciągu całego stycznia. Pamiętajmy jednocześnie, że dawka nawozu musi być czterokrotnie mniejszej niż w miesiącach intensywnego wzrostu. W styczniu nie możemy zapominać o zraszaniu naszej roślinki. Ponieważ zimą w naszych mieszkaniach, przeważnie wilgotność względna powietrza spada poniżej 35% dlatego też zabieg zraszania liści można spokojnie przeprowadzić kilka razy na dobę.

 

 

 LUTY
Image

Przysłowie powiada "idzie luty, obuj buty". To prawda, miesiąc ten jest przeważnie bardzo zimny i śnieżny. Rośliny w naszej szerokości geograficznej nie pobierają składników pokarmowych przez system korzeniowy. W mieszkaniach proces ten przebiega jednak znacznie wolniej niż w miesiącach wzmożonej wegetacji. Cytrusy niestety, nie tolerują temperatur ujemnych i nie mogą przebywać na zewnątrz naszych mieszkań, a szczególnie już zimą. Jest jednak wyjątek od tej reguły. Tym wyjątkiem jest bardzo ciekawy gatunek cytrusa- mamy tu na myśli pomarańczę ( TRIFOLIATA ). Jest to jedyny cytrus, który nawet w naszych warunkach klimatycznych- może być hodowany w gruncie. Wytrzymuje on bowiem niedługie spadki temperatur nawet do -25C. Jest to fenomen i na podstawie jego struktury DNA, pewnie uda się w przyszłości wyhodować odmiany innych cytrusów zdolnych przetrwać również nasze nieprzyjazne dla tych roślin, warunki.

Wracając jednak do naszych cytrusików osłoniętych oknami domowych pieleszy. Podobnie jak w miesiącu styczniu ograniczmy się do minimalnych dawek wody i jednokrotnej dawki nawozu. Jest jednak w miesiącu lutym coś wspaniałego, przynajmniej dla nas jeżeli chodzi o prezent jaki dostajemy od naszych cytrusików. Powszechnie wiadomo, że w miesiącach zimowych odczuwamy depresje związane z brakiem dostatecznej ilości światła i zieleni. Cieszy oczy w tym czasie każda roślinka, która ma zielone listki. Cytrus jest jedną z takich roślin. Jednak daje nam on jeszcze coś więcej niż tylko piękną zieleń liści. Odmiany przystosowane do warunków domowych, takie jak Kumkquaty, czy Kalamondyny w miesiącu lutym prezentują się szczególnie okazale, bowiem w tym czasie przebiega okres dojrzewania ich owoców. Przy odpowiedniej całorocznej opiece, obsypane są wręcz dojrzewającymi owocami. Cóż więcej potrzeba stęsknionym naszym oczom, które pragną choć cząstki, tego co zwie się zielenią. Nie zapominajmy wszak o jednym: a mianowicie o tym ,że cytrusy, choć tak wspaniale nas pieszczą swym wyglądem, to stale są w stanie głębokiego spoczynku. Nie należy pod żadnym pozorem, w tym czasie zwiększać ilości dostarczanej im wody czy nawozu. Jeżeli popełnimy ten błąd to w najlepszym wypadku doprowadzimy do szybszej wegetacji, nieprzygotowanej do tego rośliny, a to z kolei odbije się na całym przyszłym sezonie intensywnego wzrostu, do którego cytrus nie był odpowiednio przygotowany. Wówczas takie rośliny są zbytnio wydelikacone i z pewnością ich wygląd i przyszłe kwitnienie, a potem owocowanie nie będzie już takie jak być powinno.

 

 

 MARZEC
Image

"W marcu, jak w garncu". Przysłowie jasno mówi, że raz może być ciepło, a raz -zimno. Słonko zaczyna już mocniej przygrzewać, dzień robi się coraz dłuższy, a ludziom tęskno już do wiosny. Niby druga połowa marca to już, (przynajmniej w kalendarzu) wiosna, ale tak naprawdę przyroda do życia obudzi się nieco później. Słonko zaczyna po woli już robić swoje, bo na niektórych cytrusach zaczynają pojawiać się pierwsze zawiązki liściowe. Końcowe dni marca możemy przeznaczyć na mały serwis naszych roślin. Usuwamy liście zżółkłe oraz  te z plamami. Przypatrzmy się jednocześnie, czy na cytrusie nie pojawiły się jakieś nieproszone stwory. Pasożyty są utrapieniem dla wszystkich cytrusików. Przeważnie padają ofiarami przędziorków, wełnowców, tarczników i miseczników. Jeżeli zaobserwujemy, któregoś z jegomości, to należy dokonać oprysku rośliny odpowiednim preparatem. Na wyżej wymienione pasożyty skutecznym środkiem jest ACTELIC. Przeważnie po jednym oprysku pozbywamy się utrapienia. Zabieg taki należy przeprowadzić tylko i wyłącznie na dworze, z wiadomych powodów. Pod koniec marca możemy zasilić po raz pierwszy cytrusy normalną dawką nawozu. Stopniowo także zwiększać ilość wody do podlewania. Zraszać można wtedy, gdy słońce nie oświetla bezpośrednio roślin. Jeżeli chcemy wynieść cytrusy na zewnątrz mieszkania, to lepiej teraz nie robić tego. Poczekajmy do ...

 

 

KWIECIEŃ
Image 

 Wreszcie kwiecień miesiąc w którym wszystko budzi się do życia. Soczysta zieleń przyrody powoduje, że życie staje się pełniejsze. Nasze cytrusy po zimowym spoczynku, niemal strzelają młodymi i zieloniutkimi listkami. To pora na przesadzanie naszych roślin. Ciasno upakowane korzenie, to znak do zmiany doniczki na większą. Powinna ona mieć średnicę przynajmniej 3 cm po obwodzie szerszą niż tą, w której dotychczas rosła roślina. pH nowego podłoża powinno wynosić ok.6,5. Odpowiedni skład i proporcję glebowe to : Ziemia ciężka (gliniasta)- 1 część, ziemia próchnicza, może być dobrze rozłożony kompost- 2 części.  Ziemia (substrat torfowy)-  2 części. Można też dodać garści piasku na doniczkę o średnicy ok. 18 cm. Dobrze też robi dodanie perlitu, który ma bardzo dobry wpływ na strukturę podłoża. Polecamy także gotowe mieszanki glebowe, przygotowane specjalnie z myślą o cytrusach. Po wyjęciu bryły korzeniowej ze starej doniczki, należy nieco rozluźnić korzonki, tak aby po wsadzeniu do nowego podłoża roślina mogła od razu korzystać ze składników pokarmowych tam zawartych. Należy pamiętać o bezwzględnym nasypaniu na dno nowej doniczki 2-3 cm. warstwy drenażu, na przykład z keramzytu lub drobnych kamyków. Ta warstwa pozwoli na uniknięcie wielu problemów z korzeniami w przyszłości. O szczegółach można przeczytać także w artykule PRZESADZANIE Na drenaż sypiemy tyle nowej ziemi, żeby po wstawieniu tam roślinki, górna warstwa podłoża była około 2-3 cm poniżej krawędzi doniczki. Teraz wystarczy dokładnie obsypać i ugnieść nowe podłoże na około bryły korzeniowej- i ... GOTOWE!!!.

Tak przesadzony cytrus nie potrzebuje dodatkowego zasilania w składniki pokarmowe przynajmniej przez miesiąc. Jeżeli chodzi o "dokarmianie" to należy rozważyć pewną kwestię- a mianowicie: Czy wolimy dostarczać roślinie w równomiernych dawkach i w określonym czasie, nawozów, czy może zdać się na sam-odozujące się preparaty. Trudno jest dokładnie obliczyć ile podać, jakiego nawozu i jak często by nie spowodować niedoboru składników, lub co gorsza ich nadmiaru. I jedno i drugie nie pozostaje bez wpływu na wygląd cytrusa. Lepiej więc dodać podczas przesadzania cytrusa do nowego podłoża nawozów o przedłużonym działaniu ( tzn. otoczkowanych w specjalnie dobranych gatunkach żywic). Zaaplikowaniu nawoziku w tej postaci mamy spokój do września, czyli przez cały sezon najintensywniejszego wzrostu cytrusów. Nie zagłębiając się w szczegóły, nawozy te, stale i systematycznie, oraz w dawkach potrzebnych roślinie dokarmiają ją przez przynajmniej 6 miesięcy. Dobry wynalazek- prawda? W kwietniu zraszamy oczywiście roślinę wodą miękką, nie kranówką. Czynność tą najlepiej przeprowadzać wieczorem, bowiem w naturze rosa pojawia się właśnie o tej porze dnia. Cytrusy powinny stać jak najbliżej okna. Przy ustawieniu cytryny około 2 metrów od tego miejsca, mogą być problemy z jej kwitnięciem. Nie dotyczy to przestronnych holi i miejsc gdzie okna zajmują dużą powierzchnię ściany. Po takim zadbaniu o nasze cytrusiki będą pięknie wyglądać przez cały sezon.

 

 

 MAJ
Image

Maj - miesiąc zakochanych. Rozkwit życia jest ogromny, a wszystko w około rozbrzmiewa zielenią. U cytrusów tak samo jak i w całym świecie przyrody, włączając w to także ludzi zachodzą błyskawiczne zmiany. Roślina wypuszcza dużo listków, pokazują się zawiązki kwiatowe i wegetacja wchodzi na najwyższe obroty. Wzrasta gwałtownie zapotrzebowanie cytrusów na wodę i na składniki pokarmowe.  W zależności od wielkości rośliny i doniczki musimy ustalić ilości nawozu, który przyjdzie nam stosować. Najlepiej użyć nawozów wolnodziałających, ale te w płynie też doskonale zdają swój egzamin. Trzeba jednak pamiętać o regularnym ich stosowaniu. Dobrze jest nawet raz na tydzień podlać cytrusy delikatnym roztworem nawozu. Można też raz na dwa tygodnie zastosować oprysk liści tym nawozem z tym, że dwa razy bardziej rozcieńczonym. Woda jest czynnikiem, który wpływa w bardzo dużym stopniu na wzrost i wygląd całej rośliny. W ciepłe dni my sami też potrzebujemy większych ilości płynów do normalnego funkcjonowania. Nie zapominajmy więc o dostarczeniu odpowiedniej ilości wody naszym cytrusom. Trzeba jednak uważać aby woda nie zalegała na podstawku. Nawet pozostawienie przez godzinę jej w tym miejscu może spowodować nieodwracalne straty w systemie korzeniowym, a tym samym i w całej roślinie. Podłoże powinno być stale wilgotne, ale nie grząskie.

 

 

CZERWIEC
Image
 

Czerwiec, w naszej szerokości geograficznej należy do jednego z najcieplejszych miesięcy w roku. Zastanówmy się, czy nie dobrze było by wystawić nasze cytrusiki na taką śliczną pogodę, do ogrodu, na balkon czy taras. Po pierwsze trzeba wspomnieć, że cytrusy w naturze żyją na powietrzu i nawet ostre słońce im nie szkodzi. Niestety rośliny uprawiane w domu przez zimę różnią się trochę od swych krewniaków, mieszkających przez okrągły rok pod chmurką. Wyobraźmy sobie, że sami po półrocznej przerwie, w czerwcowy ładny, słoneczny dzień wychodzimy na dwór i rozbieramy się by skorzystać z promyków słonka. Po takim kilku godzinnym seansie łatwo sobie wyobrazić, jak wyglądała by nasza skóra. Jeżeli więc już przyjdzie nam do głowy taki wspaniały pomysł aby cytrusy wystawić z naszych mieszkań na zewnątrz, to pamiętajmy o jednym: Tak jak szkodliwe jest nagłe, ostre słońce dla nas,  tak samo i dla cytrusów jest ono szkodliwe, a czasem wręcz zabójcze. Musimy zapewnić tym roślinom czas na aklimatyzację. Tak więc pierwsze dni cytrusy powinny być ustawiane na kilka godzin w cieniu. Potem można je wynosić na coraz dłużej. Szczegółowe zalecenia możecie znaleść w artykule Czas otworzyć okno. Okres przystosowania roślin może potrwać nawet około dwóch tygodni. Po takim czasie mogą spokojnie już przebywać na zewnątrz i nawet cały dzień.

 

 

 

LIPIEC
Image

Lipiec w porównaniu do czerwca jest jeszcze cieplejszy. Jest to miesiąc, w którym chętnie wyjeżdżamy na wakacje. Pamiętajmy, aby w takich okresach pozostawić cytrusy pod dobrą opieką. Trzeba przekazać komuś, kto zaopiekuje się naszymi roślinami szczegóły dotyczące postępowania z nimi. Musi dokładnie wiedzieć jak często i w jakich dawkach podlewaliśmy roślinkę tak by tego nie zmieniać. Z nawożeniem lepiej dać sobie spokój w tym czasie. Często bywa tak, że po powrocie pytamy opiekuna, jak sobie dawał rady podczas naszej nieobecności. Przeważnie odpowiedź jest taka: " WSZYSTKO BYŁO W PORZĄDKU". Po jakimś czasie okazuje się  jednak, że nasze cytrusy zaczynają niedomagać. Trzeba szczególnie uczulić bliskich na to, że nie można dopuścić do przelania rośliny tak. Sytuacja gdy na podstawku będzie zalegała woda jest niedopuszczalna. Lekki niedobór jej, nie wpłynie tak niekorzystnie jak jej nadmiar. Jeżeli rośliny stale stoją w mieszkaniu, to niech podczas naszej nieobecności stoją tam dalej. Uczulmy opiekunów na to, aby nie powodowali przeciągów- gdyż to bardzo niekorzystnie wpływa na cytrusy. Podczas intensywnego wietrzenia najlepiej przestawić cytrusy w głąb pomieszczenia. W lipcu cytrusy najlepiej jest zraszać wieczorem. Z  tymi radami możemy spokojnie zostawić teściową, lub nawet kogoś mniej bliskiego ;) z naszymi cytrusami. NO TO MIŁEGO WYPOCZYNKU.

 

 

 

SIERPIEŃ
Image

 Sierpniowe dni przynoszą chłodniejsze noce i zimne poranki. Cytrusy świetnie sobie dają radę na zewnątrz, jeżeli stoją w ogrodzie, lub na balkonie. Te pozostawione w mieszkaniach mają przeważnie stałą temperaturę otoczenia, więc specjalnie nie muszą modulować swoich procesów wewnętrznych do zmian temperatury na dworze. Jeżeli obserwowaliśmy rozwój naszych roślin od początku roku, to z pewnością zauważymy, że miesiąc sierpień jest tym momentem w którym cytrusy nieco już spowalniają swój bujny wzrost. Nastawiają się natomiast na utrwalenie i wzmocnienie pędów powstałych na początku sezonu. Teraz też zaczną zbierać siły na moment wejścia w fazę spoczynku. W sierpniu jeszcze normalnie dawkujemy nawozy wodę już jednak delikatnie ograniczmy. Zimniejsze noce i poranki powodują, że korzenie troszkę mniej intensywnie ją wchłaniają. W końcowych dniach tego miesiąca musimy się bardzo dokładnie przyjrzeć cytrusom przebywającym na dworze. Sprawdźmy, czy przypadkiem na liściach nie pojawiły się jakieś pasożyty. Jeżeli zamieszkały tu jakieś dziwne story w postaci: przędziorków, tarczników, miseczników, wełnowców lub mszyc, to musimy zastosować odpowiedni środek, aby się ich pozbyć. Więcej możesz dowiedzieć się w artykule: SZKODNIKI I CHOROBY. Dokładne sprawdzenie roślinki jest ważne gdyż już za kilkanaście dni cytrusiki wrócą do domu. By po woli przyzwyczajały się do nowego otoczenia.

 

 

WRZESIEŃ
Image

Wrześniowe dni coraz bardziej skłaniają już do zadumy, niż do uśmiechu. Chociaż i w tym miesiącu jeszcze słoneczko potrafi pokazać swe piękne oblicze :) Powoli możemy przygotowywać cytrusy do zmiany ich warunków bytowania. Na noc usuwajmy je z balkonów, tarasów i ogrodów. Wnosimy je do mieszkań. W ten sposób powoli przywykną do nowych warunków jakie panują w domu. Ten moment adaptacji jest niezbędnym elementem w spokojnym przestawieniu się roślin na tryb mieszkaniowy. Na tydzień przed ostatecznym ustawieniem ich w domu musimy jeszcze raz dokładnie sprawdzić stan całej rośliny. Jeżeli gdzieś pozostały jeszcze niedobitki pasożytów po ostatnim oprysku to zabieg ten musimy powtórzyć - właśnie teraz! Nie czekajmy z tym, aż cytrusy wniesiemy do domu, gdyż narobimy sobie kłopotu. Wszystkie te mikroby w ciepłych domowych warunkach znajdują idealne środowisko do szybkiego rozwoju. Pozostawione nawet w małej ilości, potrafią w bardzo krótkim czasie tak się rozmnożyć, że doprowadzają czasem nawet do utraty cytrusa. Dobrze jest profilaktycznie podlać jeden raz każdą roślinę preparatem o nazwie BASUDIN, który pozwoli pozbyć się intruzów także z podłoża. Usuńmy też wszysTkie uschłe fragmenty łodyg i zżółkłe liście, lub takie na których pojawiły się dziwnie wyglądające plamy. Wszystkie te czynności są bardzo ważne i pozwalają uniknąć wielu przyszłych kłopotów. Co zaś do nawożenia to pod konieC tego miesiąca zastosujmy nawóz w stężeniu o połowę mniejszym, niż miało to miejsce w poprzednich miesiącach, kiedy to cytrusy były w pełnej wegetacji. Po wniesieniu roślin do mieszkań, nie zapomnijmy ich ustawić w jak najjaśniejszych miejscach, najlepiej blisko okna. Światło ma bardzo ważną rolą w adaptacji cytrusów do nowych warunków- nie zapominajmy o tym.

 

 

 

PAŹDZIERNIK
Image 

 MIesiąc ten to początek okresu, w którym cytrusy wchodzą w stan spoczynku. Obwieszcza go dużo mniejsze zapotrzebowanie na składniki pokarmowe oraz na wodę. Jeżeli w tym okresie zapewnimy cytrusom temperaturę w granicach 10-15 stopni to wspaniale będzie przebiegała ich regenerująca drzemka. Obniżenie temperatury jest bardzo ważne, gdyż wpływa bardzo korzystnie na zwolnienie procesów metabolicznych cytrusików. Niższa temperatura wpływa też na wyższy poziom wilgotności w powietrzu. Nie musimy więc tak często zraszać naszych cytrusów. Niestety- nasze mieszkania mają to do siebie, że są z reguły przytulne i ciepłe, co kłóci się z naturalnymi wymaganiami tych roślin. Jeżeli więc nie możemy pozwolić sobie "luksus" :), zmniejszenia temperatury do 15 stopni to przynajmniej ograniczmy do minimum podlewanie i zmniejszmy czterokrotnie dawkę nawozu. Jeżeli stosowaliśmy latem nawóz wolnodziałający to właśnie na początku października trzeba podać drugą jego część.  Najlepiej zrobić w podłożu otwory ołówkiem i tutaj wsypać otoczkowany nawóz. Jeżeli natomiast kupiliśmy taki nawóz w postaci szyszek to należy je wcisnąć delikatnie palcem do podłoża, tak aby były zupełnie niewidoczne. Wodę dawkujemy tylko tyle, by roślina nie uschła. W suchych pomieszczeniach trzeba zraszać liście cytrusów, najlepiej rano i wieczorem. Pamiętajmy też o usuwaniu, przynajmniej raz na dwa tygodnie zanieczyszczeń z liści. Można to robić wilgotną szmatką z dodatkiem niewielkiej ilości (naprawdę niewielkiej ilości) płynu do mycia naczyń.  Pozwoli to na zachowanie listków cytrusika w dobre kondycji.

 

 

 

LISTOPAD
Image

Miesiąc listopad kojarzy się z opadaniem liści z drzew i pierwszymi zwiastunami zimy. Tymczasem z cytrusami jest inaczej. Są roślinami wiecznie-zielonymi, to znaczy, że przez cały rok zachowują swą naturalną barwę liści i ich nie zrzucają. Wśród rodziny cytrusowej jest jednak mały wyjątek. Jest nim Poncirius Trifoliata (Pomarańcza Trójklapkowa). U tego gatunku jest normalnym, zrzucanie liści ponieważ wytrzymuje spadki temperatury, grubo poniżej zera. Pojedyncze przypadki opadania liści, nie powinny jednak nikogo dziwić ponieważ jest niemożliwe, aby stale jedne i te same rosły przez np. 30 lat. Powody do zmartwień możemy mieć gdy jednocześnie spada ich duża ilość, lub wszystkie. Przeważnie dzieję się tak, gdy cytrus zostanie przelany wodą. Kiedy już tak się stanie to powinniśmy jak najszybciej doprowadzić do osuszenia bryły korzeniowej. Jak to zrobić? Polecamy dobry i wypróbowany sposób, który pozwolił nam uratować nie jednego cytrusa. Najpierw robimy w podłożu dużo otworów - delikatnie! by nie uszkodzić korzeni. Najlepiej zrobić to ołówkiem. Ma to za zadanie błyskawiczne dotlenienie bryły korzeniowej. Następnie wyciągamy cytrusa z doniczki i pozostawiamy na samym podstawku celem odparowania nadmiernej ilości wody z podłoża. Jeżeli nie jest za późno to powinniśmy tym sposobem ocalić naszą roślinę. Po kilku tygodniach, pokazują się przeważnie nowe zawiązki liściowe. Chcemy w tym momencie zwrócić uwagę na pewien problem, który wraca do nas w pytaniach co roku jak bumerang :) Często jest tak, że gdy przedawkujemy nieco zimą wody, to cytrus zaczyna reagować opadaniem liści, jest to właśnie skutek niedotlenienia korzeni. Nam jednak wydaje się, że zrzucanie liści może mieć związek z brakiem dostatecznej ilości wilgoci w podłożu .Reakcja na taki stan rzeczy wydawała by się normalna- trzeba przecież dolać wody. Jeżeli tak zrobimy, rozpoczyna się zamknięte ślepe koło. Listki zaczynają jeszcze bardziej opadać więc roślinkę jeszcze silniej podlewamy. To równia pochyła to przeniesienia naszego cytrusika na drugą stronę tęczy. Pamiętajmy o tej zależności!!! To bardzo ważna kwestia i dużo hodowców popełnia corocznie ten sam błąd. Raz jeszcze :) - wody podajemy tylko tyle aby cytrus nie usechł. Jeżeli stosowaliśmy nawożenie płynne, to leciutko zasilmy rośliny tylko jeden raz w całym miesiącu.

 

 

 

GRUDZIEŃ
Image

Grudzień przeważnie kojarzony jest z okresem Świąt Bożego Narodzenia i oczywiście  - prezentami. Cytrusy mają pewną właściwość, która w innych krajach np. Chinach jest utożsamiana z dawaniem prezentów. Rośliny te bowiem- kwitną i owocują przez niemalże cały rok. Dlatego wykorzystywane były ... i są nadal, w uroczystościach ślubnych, właśnie jako prezent. Kwiaty symbolizowały czystość, a owoce płodność. Dlatego często rośliny te nazywane są drzewkami szczęścia. Nawet przy uroczystościach mniejszego kalibru jak urodziny doskonałym prezentem jest usiane owocami drzewko kumkquata. Stawia się je na stole jako ozdobę, a przy okazji kosztuje bezpośrednio świeże owoce :) Czyż nie wspaniałą niespodzianką byłby właśnie taki podarunek?. Koniec roku to także czas najkrótszych dni, a co za tym idzie braku dostatecznej ilości światła. Postarajmy się, by w tym okresie cytrusy dostawały go jak najwięcej. My sami często korzystamy z doświetlania sztucznym śiatłem ( fototerapia ), by uniknąć dodatkowych stresów. Cytrusy też przeżywają w grudniu ciężkie chwile. Musimy więc je ustawić w jak najjaśniejszych miejscu, tak by skutki tego niedoboru były dla nich jak najmniej odczówalne. Pamiętajmy o oszczędnym podlewaniu, o dwukrotnym zraszaniu liści i jednorazowym zasileniu minimalną ilością nawozu w płynie. Zatem - WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.

Autorem obrazów użytych do ilustracji miesięcy jest Artysta Plastyk - Marek Langowski. Więcej prac Artysty możecie znaleźć Państwo na www.kazina.pl

« wstecz   dalej »
Galeria Sztuki