| Obrywam kwiaty z moich cytrusów czy dobrze robię? |
|
Każdy hodowca cytrusików marzy o rozłożystych drzewkach pełnych soczystych owocków. Już sama myśl, że uda się w domowych pieleszach wyhodować własną cytrynkę czy mandarynkę przyprawia o uśmiech na twarzy. Uśmiech ten zagości na stałe gdy takie marzenia staną się rzeczywistością gdy na drzewku pojawią się pierwsze owoce. Zanim to jednak nastąpi cytrusiki muszą zakwitnąć, a z kwiatów musza powstać zalążki owocków. Małe roślinki rozmnażane wegetatywnie (przez sadzonkowanie) kwitną i owocują już w pierwszych miesiącach życia, a zawdzięczają to swoim rodzicom, od których przejmują 100% puli genowej, a w tym także dojrzałość biologiczną. Często na młodej 15- Oczywiście można pokusić się o utrzymanie jednego owocku jednak w tym czasie roślinka nie będzie rosła w całości swoje siły poświęcając jego formowaniu i powstawaniu. Zrzucanie zawiązków kwiatów to naturalna obrona cytrusów przed przesileniem całej rośliny, z powodu olbrzymiej ilości owoców, które potencjalnie mogły by powstać. Opadanie kwiatostanu może też być skutkiem zmiany miejsca życia roślinki, a co za tym idzie jej adaptacją do nowych warunków otoczenia. Naturalnym, u cytrysów jest to, że na bardzo młodych roślinach opadają nieraz wszystkie kwiaty wraz z zawiązkami. Można zaobserwować, że często w całym pęku kwiatów nie wykształcają się całkowicie słupki, które na swoje znamię na szczycie przyjmują pyłek z pręcików - w wyniku czego następuje zapylenie. Tak więc kwiatów cytrusików nie musimy zapylać –są samopylne. Następuje to jeszcze przed otwarciem pączku. Wówczas to pręciki, które bardzo licznie oplatają znamię słupka przenoszą na niego pyłek. Dlatego po otwarciu, kwiat jest już zapylony. Cytrusiki samoistnie odrzucają większą część nawet dobrze wykształconych i zapylonych kwiatów, pozostawiając nieliczne. Dzięki temu roślinka pozostaje w równowadze i rodzi zawsze taką ilość owoców jaką jest w stanie samodzielnie wykarmić i utrzymać. Jest to bardzo mądra i przydatna cecha samoregulująca wykształcona przez cytrusiki. Przyczyną opadania kwiatuszków może być także niedobór któregoś ze składników pokarmowych. O tym niedostatku dowiemy się szybko oglądając dokładnie listki. Należy zwrócić uwagę na ich barwę. Czy jest intensywnie zielona? Czy na powierzchni nie ma plam, lub przebarwień? Jeśli zaobserwujemy któryś z symptomów to sygnał, że roślina na braki metaboliczne które powinniśmy czym prędzej uzupełnić. Jeżeli wszystko jest w porządku z liśćmi, wówczas można śmiało założyć, że powodem opadania pąków są czynniki naturalne chroniące roślinkę przed zbytnią utratą sił witalnych. Kwiaty na cytrusikach pojawiają się kilka razy do roku, gdy roślinka jest mała można większość z nich śmiało obrywać by roślinka za bardzo się nie męczyła na ich utrzymywanie, a swoje siły życiowe mogła przekierować na intensywny wzrost liści i łodyg. Tym sposobem cytrusik szybko się powiększy co zaprocentuję większą ilością możliwych do utrzymania kwiatów, a co za tym idzie także i zawiązaniem się pierwszych, samodzielnie wyhodowanych owocków ;) Czego wszystkim Wam życzę!
|
| « wstecz | dalej » |
|---|
